Upadłość Getin Noble Banku wywołała duże zamieszanie wśród frankowiczów. Wielu klientów ma już prawomocne wyroki unieważniające ich umowy kredytowe. Mimo tego nie otrzymali jeszcze pieniędzy, na które czekają. Dzieje się tak dlatego, że rozliczenia z syndykiem wyglądają inaczej niż w normalnym sporze z bankiem.
Warto jednak podkreślić jedno: unieważnienie umowy nadal jest bardzo korzystne, jeśli kredyt jest wciąż aktywny. Klient nie spłaca już rat, a saldo kredytu przestaje rosnąć. To duża ulga dla budżetu domowego i realna korzyść finansowa.
Dlaczego syndyk nie wykonuje wyroków od razu?
Syndyk nie wypłaca zasądzonych kwot automatycznie, nawet jeśli frankowicz posiada prawomocny wyrok. Wynika to z zasad postępowania upadłościowego. Każdy wierzyciel, w tym kredytobiorca, musi zgłosić swoje roszczenie do masy upadłości. Dopiero po takim zgłoszeniu syndyk może rozpoznać roszczenie i wpisać je na listę wierzytelności.
Proces ten odbywa się przez system KRZ, który jest obowiązkowy dla wszystkich wierzycieli. Niestety system nie jest przygotowany na tak dużą liczbę zgłoszeń. Jest skomplikowany, nie zawsze działa poprawnie i wymaga dużej precyzji. Wiele osób traci czas na szukanie właściwych formularzy, wprowadzanie danych i poprawianie błędów technicznych.
W takich sytuacjach ogromnym wsparciem jest pełnomocnik. Doświadczony prawnik wie, jakie dokumenty są wymagane, w jakiej formie należy je złożyć i jak uzupełnić zgłoszenie, aby uniknąć technicznych błędów. Dzięki temu cały proces zgłoszenia wierzytelności przebiega szybciej, sprawniej i bez zbędnych komplikacji. W praktyce pozwala to oszczędzić czas, nerwy oraz zmniejszyć ryzyko, że roszczenie zostanie rozpatrzone później niż powinno.
Propozycje ugód od syndyka – czy warto je podpisywać?
Syndyk kieruje do sądów wnioski o zawezwanie do próby ugodowej. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak szansa na przyspieszenie sprawy i uniknięcie dalszych formalności. Wielu frankowiczów odbiera to jako zaproszenie do rozmów i możliwość szybszego zakończenia sporu. Niestety w praktyce takie ugody rzadko są korzystne.
Warunki proponowane przez syndyka często zakładają rezygnację z części przysługujących roszczeń. W niektórych przypadkach frankowicz miałby odzyskać tylko część tego, co zasądził sąd. Bywa też, że ugoda przewiduje rozliczenia mniej opłacalne niż wynikające z prawomocnego wyroku. W efekcie klient traci przewagę, jaką daje mu unieważnienie umowy.
Trzeba pamiętać, że wyrok stwierdzający nieważność umowy kredytowej stawia kredytobiorcę w bardzo silnej pozycji prawnej. Oznacza to, że nie ma obowiązku godzenia się na rozwiązania, które zmniejszają jego korzyści. Wiele ugód jest formą zabezpieczenia interesów syndyka, a nie frankowicza. Dlatego zawsze należy zachować ostrożność.
Profesjonalna ocena sytuacji pozwala uniknąć pochopnych decyzji. Dzięki wsparciu pełnomocnika kredytobiorca ma pewność, że nie podpisze dokumentu, który działa na jego niekorzyść.
Upadłość banku – co to oznacza dla klientów?
Upadłość nie odbiera frankowiczom szansy na odzyskanie pieniędzy. Utrudnia to, ale nie uniemożliwia. Nadal można dochodzić swoich roszczeń. Nadal można uzyskać zwrot wpłaconych środków. Nadal można unieważnić umowę.
Wyrok unieważniający aktywny kredyt przynosi realne korzyści już dziś. Kredyt nie generuje rat. Nie ma ryzyka wzrostu zadłużenia. Bank nie może naliczać nowych odsetek. Dla wielu rodzin to ogromne odciążenie finansowe.
Problemem jest jedynie czas oczekiwania na zwrot środków z masy upadłościowej. Ale i ten proces można przejść sprawnie, jeśli ma się profesjonalne wsparcie.
Jak nasza kancelaria wspiera frankowiczów Getin Noble Banku? | Podsumowanie
Pomagamy klientom na każdym etapie walki o ich prawa. Reprezentujemy w sporach sądowych. Pilnujemy terminów. Przygotowujemy pisma i reagujemy na działania syndyka.
Najważniejsze jest to, że konsument nie zostaje sam. Cały proces jest dla niego trudny i skomplikowany. Dla nas to codzienna praca i wiemy, jak prowadzić sprawy po upadłości banku.
Najczęściej zadawane pytania
Czy unieważnienie umowy nadal ma sens, skoro bank upadł?
Tak. To nadal bardzo korzystne. Kredyt przestaje istnieć, a klient nie musi już płacić rat.
Czy samodzielne zgłaszanie wierzytelności w KRZ jest trudne?
Tak. System jest skomplikowany i często generuje błędy. Pełnomocnik znacznie ułatwia proces.
Czy muszę podpisywać ugodę proponowaną przez syndyka?
Nie. Ugoda nie jest obowiązkowa, a jej warunki najczęściej są niekorzystne. Przed zawarciem ugody, warto poznać wszystkie możliwe scenariusze i podjąć decyzję na podstawie posiadanych danych.




