Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej udzielił dziś, długo oczekiwanej przez polskich „frankowiczów”, odpowiedzi na pytanie: czy nieważność aneksu o zmianie umowy kredytu na indeksowany / denominowany kursem waluty obcej powoduje przywrócenie pierwotnej umowy kredytu czysto złotówkowego?

Czy aneks o przewalutowaniu może unieważnić pierwotną umowę kredytową?

Tłem pytania była sprawa kredytu hipotecznego zaciągniętego przez konsumenta w styczniu 2007 r. jako standardowy kredyt złotówkowy – ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR 3M i stałej marży banku.

W marcu 2008 r. strony podpisały aneks o przewalutowaniu kredytu – czyli o jego zmianie na kredyt denominowany walutą obcą. Saldo kredytu do zwrotu zostało przez bank przeliczone na kwotę wyrażoną w CHF. Z kolei w zakresie zasad spłaty kredytu, aneks zmienił wskaźnik oprocentowania na LIBOR 6M dla CHF oraz wprowadził klauzule przeliczeń kursowych (wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej kredytodawcy).

Pozwem z 2022 r., skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie, konsument zakwestionował uczciwość aneksu denominacyjnego i na tej podstawie sformułował trzy kolejne żądania:

  1. „odfrankowienia” kredytu wg „PLN+LIBOR” (czyli poprzez eliminację tylko części aneksu dotyczącej przeliczeń kursowych),
  2. względnie – ustalenia nieważności całej umowy kredytu w kształcie określonym aneksem o przewalutowaniu,
  3. względnie – ustalenia nieważności całego aneksu o przewalutowaniu, skutkującego przywróceniem pierwotnego kredytu złotówkowego.

W uzasadnieniu drugiego z powyższych żądań konsument podniósł, że aneks stanowił odnowienie zobowiązań stron – nieodwołalnie wygaszając w całości zobowiązania wynikające z pierwotnej umowy kredytu (art. 506 Kodeksu cywilnego). Na tej podstawie konsument domagał się ustalenia przez Sąd, że umowa nie wiąże go od samego początku, tzn. od stycznia 2007 r.

Pile of colorful banknotes from multiple currencies with a blue company logo overlay in the corner.

Wątpliwości Sądu Okręgowego i dwa możliwe scenariusze rozstrzygnięcia

Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do argumentacji konsumenta, że klauzule przeliczeniowe aneksu są abuzywne i przez to nieskuteczne. Uznał przy tym, że niemożliwe jest utrzymanie w mocy jedynie części tego aneksu dotyczącego zmiany oprocentowania. Aneks o przewalutowaniu jest nieważny w całości.

Sąd powziął jednak wątpliwości co do konsekwencji owej całkowitej nieważności aneksu o przewalutowaniu, przedstawiając do oceny TSUE dwa możliwe rozwiązania.

Pierwszym miałoby być ustalenie nieistnienia samego aneksu (jako nieważnego w całości) i w efekcie przywrócenie pierwotnej umowy kredytu czysto złotówkowego. Takie rozstrzygnięcie wg Sądu byłoby zgodne z zasadą proporcjonalności prawa unijnego.

Drugim miałoby być ustalenie nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu od daty jej zawarcia (uznanie za nieważną całej umowy ze wszystkimi jej zmianami). Takie rozstrzygnięcie wg Sądu byłoby zgodne z zasadą skuteczności prawa unijnego – jako znacznie korzystniejsze dla konsumenta i bardziej odstraszające dla przedsiębiorcy.

Interpretacja TSUE a konsekwencje dla kredytobiorców

Trybunał odpowiedział się za pierwszym rozwiązaniem. Potwierdził zatem, że abuzywność klauzul przeliczeniowych aneksu o przewalutowaniu kredytu skutkuje całkowitą nieważnością owego aneksu.

Nie zgodził się jednak z oceną, aby ta nieważność skutkowała unieważnieniem także pierwotnej umowy. Jeśli w dacie jej zawarcia stosunek kredytu nie zawierał klauzul nieuczciwych (np. w zakresie oprocentowania kredytu), to nie ma podstaw do przyjęcia, że spełnione w jego wykonaniu świadczenia były nienależne. Wsteczna sankcja całkowitej nieważności kontraktu byłaby w tej sytuacji nieproporcjonalna i niezgodna z prawem unijnym.

Z wyroku Trybunału wynika zatem, że nienależna jest tylko ta część świadczeń konsumenta za okres od zawarcia aneksu o przewalutowaniu, która przewyższyła wysokość rat, jakie zostałyby naliczone za ten okres na podstawie pierwotnego brzmienia umowy kredytu. Jeśli jednak unieważnienie aneksu o przewalutowaniu prowadziłoby do obowiązku dopłaty przez konsumenta na rzecz banku (do wysokości rat wynikających z pierwotnej umowy), to rolą sądu jest pouczyć konsumenta o takich niekorzystnych dla niego skutkach finansowych jego żądania.

Przełomowe znaczenie wyroku dla “nowych” frankowiczów

Dzisiejszy wyrok Trybunału w sprawie C-246/25 wyznacza jednolity standard dla polskich sądów, zgodnie z nakazem prounijnej wykładni prawa polskiego. W efekcie ma fundamentalne znaczenie dla konsumentów, którzy stali się „frankowiczami” dopiero w następstwie aneksu o przewalutowaniu. Ostatecznie określa bowiem zakres ich ochrony i korzyści finansowych płynących dla nich z Dyrektywy 93/13.

European Union flags on silver flagpoles in front of a glass office building with a dark blue branding panel overlapping the corner of the image.

Najczęściej zadawane pytania

Czy nieważność aneksu frankowego oznacza automatyczne unieważnienie całej umowy kredytu?

Nie. Trybunał wyjaśnił, że unieważnienie aneksu z powodu nieuczciwych warunków skutkuje powrotem do pierwotnych zasad umowy (np. kredytu złotówkowego), o ile była ona zgodna z prawem i może dalej obowiązywać. Całkowita nieważność umowy od samego początku byłaby w takiej sytuacji rozwiązaniem nieproporcjonalnym.

Co wyrok TSUE oznacza dla kredytobiorcy w praktyce?

Kredyt zostaje rozliczony tak, jakby nigdy nie został przewalutowany – czyli jako kredyt w PLN z pierwotnym oprocentowaniem (np. WIBOR). Konsument może dochodzić zwrotu nadpłaconych rat. Jednak sąd ma obowiązek sprawdzić, czy powrót do starych zasad nie wiąże się dla klienta z negatywnymi skutkami (np. koniecznością dopłaty wynikającej z różnic w oprocentowaniu) i musi o takich konsekwencjach konsumenta pouczyć.

author avatar
Piotr Sobczak