W przestrzeni publicznej nadal funkcjonuje wiele nieprawdziwych przekonań co do unieważnienia umowy indeksowanej lub denominowanej do euro. Powielane mity wprowadzają w błąd i skutecznie zniechęcają do podjęcia działań przeciwko bankom.
W praktyce doświadczenie pokazuje, że to właśnie banki korzystają na bierności kredytobiorców i odkładaniu decyzji w czasie. Świadoma decyzja powinna opierać się jednak na faktach, a nie na obawach czy nieaktualnych opiniach.
Mit 1: Unieważnienie umowy EUR jest niemożliwe
Wielu kredytobiorców wciąż uważa, że unieważnienie umowy kredytu EUR jest rzadkością. Tymczasem orzecznictwo sądów w Polsce jest coraz bardziej ugruntowane.
Sądy potwierdzają, że wadliwe zapisy w umowach waloryzowanych do euro mogą prowadzić do ich unieważnienia. W zdecydowanej większości przypadków umowy waloryzowane do waluty euro oraz franka szwajcarskiego przygotowywane były na identycznym wzorcu umownym stosowanym przez bank. Jedyna różnica? Waluta waloryzacji.
Kwestionowanie postanowień umownych do CHF, EUR lub np. USD, opiera się o wadliwy mechanizm przeliczeniowy (postanowienia umowne) nie zaś o walutę, której dotyczy to przeliczenie. Nie samo przeliczenie do danej waluty, ale sposób tego przeliczenia, w sposób rażący naruszał interesy konsumenta, a w konsekwencji powinien prowadzić do nieważności umowy kredytu EUR.
Mit 2: Proces trwa bardzo długo i nie opłaca się go rozpoczynać
Czas trwania postępowania jest jednym z najczęściej podnoszonych argumentów. Kredytobiorcy obawiają się wieloletniego sporu.
Bez wątpienia, sprawy sądowe wymagają cierpliwości. Jednak korzyści finansowe wielokrotnie przewyższają sam czas oczekiwania. Poza samym odciążeniem kredytobiorcy w postaci unieważnienia umowy kredytu EUR (jej wyeliminowania z obrotu prawnego), kredytobiorca najczęściej zyskuje zwrot ogromnej kwoty pieniędzy.
Co więcej, praktyka pokazuje, że już samo wniesienie pozwu zmienia sytuację kredytobiorcy. Banki zaczynają wtedy składać sensowne propozycje ugód.
Mit 3: Ugoda z bankiem jest zawsze lepsza niż proces
Banki często przedstawiają ugodę jako najbezpieczniejsze rozwiązanie. Takie stanowisko przedstawiane jest nie tylko przez sam bank, ale głosy te pojawiają się również w przestrzeni medialnej (nie zawsze działającej w interesie kredytobiorcy). Kredytobiorcy słyszą, że pozwoli to uniknąć ryzyka i temat zostanie zamknięty raz na zawsze.
W rzeczywistości wiele propozycji ugodowych jest niekorzystnych. Ich warunki często nie rekompensują poniesionych strat. Nieświadomy kredytobiorca, skuszony zamknięciem umowy kredytu EUR, może przyjąć ofertę ugody powodującą stratę nawet kilkuset tysięcy złotych. Dlatego właśnie tak ważna jest analiza ugody i porównanie jej z maksymalnymi korzyściami, które można osiągnąć w sądzie. Dopiero na tym etapie kredytobiorca może podjąć świadomą decyzje jakim kosztem chce uzyskać oczekiwany spokój, w krótszym czasie.
Mit 4: Trzeba oddać cały kapitał od razu
To jeden z najbardziej stresujących mitów. Kredytobiorcy obawiają się, że po unieważnieniu umowy EUR będą musieli natychmiast zwrócić cały kapitał.
W praktyce rozliczenia między stronami są bardziej złożone. Sąd niejednokrotnie już w wyroku określa sposób wzajemnych rozliczeń uwzględniając wpłaty kredytobiorcy. W innym wypadku, profesjonalny pełnomocnik poprowadzi rozliczenie z bankiem, w taki sposób by przy rozliczeniu wzięte pod uwagę zostały zarówno roszczenia banku (kapitał kredytu) jak i wszelkie wpłaty kredytobiorcy na rzecz banku (raty, składki, koszty okołokredytowe).
Często okazuje się, że saldo jest znacznie korzystniejsze niż zakładano.
Mit 5: Nie warto walczyć, ponieważ bank ma przewagę
Banki są dużymi instytucjami. To budzi naturalny strach przed sporem związanym z unieważnieniem umowy kredytu EUR Jednak w sądzie liczą się argumenty i przepisy prawa. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie strategii procesowej.
Doświadczenie pełnomocnika, znającego między innymi strategię danego banku, ma tu ogromne znaczenie. To ono pozwala skutecznie i bezpiecznie prowadzić sprawę od początku do końca.
Mit 6: Po unieważnieniu umowy EUR kredytobiorcy tracą zdolność kredytową
To przekonanie niejednokrotnie powstrzymuje kredytobiorców przed podjęciem działań. Obawiają się, że spór z bankiem zamknie im drogę do przyszłego finansowania.
W praktyce sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie. Unieważnienie umowy kredytu EUR poprawia sytuację finansową kredytobiorcy. Znika bowiem zobowiązanie wynikające z wadliwej umowy, co może zwiększyć zdolność kredytową w przyszłości. Unieważniona umowa kredytu traktowana jest jak gdyby nigdy nie została zawarta.
Mit 7: Skoro kurs EUR nie wahał się tak jak CHF, to umowa jest prawidłowa
To przekonanie często pojawia się wśród kredytobiorców posiadających kredyty powiązane z euro. Uznają oni, że mniejsza zmienność kursu oznacza brak podstaw do podważenia umowy.
W rzeczywistości ocena umowy kredytowej nie opiera się na poziomie wahań kursowych. Kluczowe znaczenie mają zapisy umowy oraz sposób ustalania kursów przez bank.
Sądy analizują przede wszystkim to, czy bank miał możliwość jednostronnego kształtowania kursu waluty.
Jak kancelaria może pomóc kredytobiorcom EUR?
Profesjonalna kancelaria analizuje umowę kredytu EUR i wskazuje możliwe scenariusze. Kredytobiorcy otrzymują jasną informację o ryzykach i korzyściach. Profesjonalny pełnomocnik zadba o każdy etap sprawy, zarówno przedsądowy, sądowy jak i rozliczenia z bankiem na podstawie wyroku czy ugody.
Kancelaria Mędrecki Wilk i Wspólnicy działa w sposób kompleksowy. Skupia się na osiągnięciu najwyższych korzyści finansowych dla kredytobiorców.
Osoby posiadające kredyty EUR nie powinny pozostawać bierne. Naprawdę warto skonsultować swoją sytuację i podjąć świadomą decyzję.
NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA
Czy każdy kredyt w EUR można unieważnić?
Nie każda umowa kredytu EUR automatycznie kwalifikuje się do unieważnienia. Konieczna jest indywidualna analiza zapisów przez kancelarię. Profesjonalny pełnomocnik oceni realne szanse na wygraną.
Czy złożenie pozwu zwiększa szanse na dobrą ugodę?
Tak. W praktyce banki najczęściej przedstawiają lepsze propozycje dopiero po wniesieniu pozwu.
Ile można zyskać na unieważnieniu umowy?
To zależy od konkretnej sprawy. Najczęściej kredytobiorcy odzyskują całość nadpłat ponad kapitał kredytu, który został im wypłacony.
Czy proces sądowy jest ryzykowny?
Każde postępowanie wiąże się z ryzykiem. Jednak przy dobrej analizie i strategii na każdym etapie można je znacząco ograniczyć.
Czy warto działać już teraz?
Tak. Każdy miesiąc zwłoki oznacza kolejną stratę realnych korzyści, których nikt nie zwróci automatycznie. Wczesne działanie zwiększa również szanse na korzystne rozstrzygnięcie.




