W ostatnich latach tysiące kredytobiorców, którzy zawarli umowy kredytów indeksowanych lub denominowanych do franka szwajcarskiego, zdecydowało się na dochodzenie swoich praw przed sądami. Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, co w praktyce oznacza dla nich „rekompensata” za spłacony kredyt frankowy. Czy można odzyskać wszystkie wpłacone środki? Czy bankowi należy się jakiekolwiek wynagrodzenie za korzystanie z kapitału? Jak wygląda rozliczenie po unieważnieniu umowy? Poniższy artykuł szczegółowo wyjaśnia, jak kształtują się zasady rekompensaty dla frankowiczów po uregulowaniu zobowiązania.
Unieważnienie umowy jako główna droga dochodzenia rekompensaty
Najważniejszą konsekwencją stwierdzenia przez sąd nieważności umowy kredytu frankowego jest traktowanie jej tak, jakby nigdy nie została zawarta. W praktyce oznacza to konieczność dokonania wzajemnych rozliczeń pomiędzy stronami. Kredytobiorca zwraca bankowi sam kapitał wypłacony mu w złotówkach, natomiast bank jest zobowiązany oddać wszystkie wpłaty dokonane przez klienta – zarówno raty kapitałowe i odsetkowe, jak i wszelkie inne koszty, w tym prowizje czy opłaty okołokredytowe.
To właśnie zwrot wszystkich uiszczonych przez kredytobiorcę kwot stanowi zasadniczą część rekompensaty za wadliwą umowę frankową. W wielu przypadkach suma wpłat jest wyższa niż początkowo otrzymany kapitał, co powoduje, że po rozliczeniu klientowi należy się zwrot nadpłaty.
Rekompensata po spłaceniu całego kredytu
Wielu kredytobiorców zastanawia się, czy mają prawo dochodzić zwrotu pieniędzy również wtedy, gdy ich kredyt został już w pełni spłacony. Odpowiedź jest jednoznaczna: tak. Spłacenie kredytu nie zamyka drogi sądowej.
Sądy powszechnie uznają, że po unieważnieniu umowy bank powinien zwrócić kredytobiorcy wszystkie raty oraz opłaty poniesione na podstawie nieważnej umowy. Zwrot ten – będący formą rekompensaty – obejmuje często kwoty znacznie przekraczające różnicę pomiędzy kapitałem a sumą wpłat. W przypadku umów długoterminowych, zawieranych w pierwszej dekadzie XXI wieku, klienci w wielu sytuacjach zwracają się do sądu o odzyskanie nawet kilkuset tysięcy złotych.
Wynagrodzenie za korzystanie z kapitału – czy bankowi coś się należy?
Przez długi czas banki próbowały bronić się przed unieważnianiem umów frankowych, kierując przeciwko kredytobiorcom roszczenia o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Argumentowano, że skoro klient używał środków przez wiele lat, powinien dodatkowo zapłacić bankowi określoną kwotę.
Obecnie jednak linia orzecznicza jest jasna: bankom nie przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Potwierdził to zarówno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i polskie sądy, wskazując, że instytucja, która stosowała niedozwolone postanowienia umowne, nie może czerpać korzyści z nieważnej umowy. Stanowisko to daje frankowiczom dodatkowe poczucie bezpieczeństwa i eliminuje ryzyko finansowe związane z dochodzeniem swoich roszczeń.
Jak obliczana jest wysokość rekompensaty?
Wielkość rekompensaty za spłacony kredyt frankowy zależy od kilku czynników, przede wszystkim od:
- kwoty wypłaconego kapitału,
- sumy wszystkich wpłat dokonanych przez kredytobiorcę,
- opłat dodatkowych i prowizji pobranych przez bank,
- okresu, w którym umowa była wykonywana.
Po unieważnieniu umowy oblicza się różnicę pomiędzy świadczeniami stron. Jeżeli kredytobiorca wpłacił więcej niż otrzymał, bank musi zwrócić nadwyżkę. Jeśli kwota kapitału nie została jeszcze w całości spłacona, strony rozliczają różnicę w taki sposób, aby żadna nie była bezpodstawnie wzbogacona.
Odsetki za opóźnienie jako dodatkowy element rozliczenia
Roszczenie kredytobiorcy obejmuje nie tylko zwrot nienależnie pobranych kwot, ale również odsetki za opóźnienie. Zgodnie z orzecznictwem odsetki liczone są od momentu, w którym bank został wezwany do zapłaty. W praktyce oznacza to, że do rekompensaty dolicza się nierzadko wielotysięczne kwoty odsetkowe, zwłaszcza gdy postępowanie toczy się przez kilka lat.
Czy istnieje termin na dochodzenie roszczeń?
Roszczenia kredytobiorcy wynikające z nieważnej umowy przedawniają się co do zasady po sześciu latach. Nie jest to jednak termin liczony od zawarcia umowy, lecz od momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się o abuzywności postanowień i mógł zakwestionować działania banku. W praktyce oznacza to, że wciąż istnieje szeroka możliwość dochodzenia roszczeń, nawet wiele lat po spłacie kredytu.
Co realnie otrzymuje frankowicz? | Podsumowanie
Rekompensata za spłacony kredyt frankowy obejmuje przede wszystkim:
- zwrot wszystkich wpłaconych przez kredytobiorcę kwot,
- zwrot prowizji, opłat i kosztów dodatkowych,
- odsetki za opóźnienie od momentu wezwania banku do zapłaty,
W praktyce oznacza to, że wielu frankowiczów po unieważnieniu umowy odzyskuje znaczące sumy, a niekiedy – po odliczeniu otrzymanego kapitału – zyskuje dodatkowe środki.
Jeśli rozważają Państwo dochodzenie rekompensaty za spłacony kredyt frankowy, analiza prawna konkretnej umowy jest pierwszym i najważniejszym krokiem. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia, a profesjonalna pomoc prawna pozwala nie tylko ustalić wysokość możliwych roszczeń, ale również przeprowadzić cały proces w sposób bezpieczny. Kancelaria Mędrecki, Wilk i Wspólnicy służy wsparciem na każdym etapie postępowania
Najczęściej zadawane pytania
Czy mogę ubiegać się o zwrot pieniędzy, jeśli kredyt frankowy został już całkowicie spłacony?
Tak. Spłacenie kredytu nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń. Jeżeli umowa zawierała klauzule abuzywne, można żądać jej unieważnienia i odzyskania wszystkich nienależnie pobranych świadczeń.
Co dokładnie obejmuje rekompensata za spłacony kredyt frankowy?
Rekompensata obejmuje zwrot wszystkich wpłat dokonanych przez kredytobiorcę, w tym rat kapitałowo-odsetkowych, prowizji, opłat okołokredytowych oraz odsetek za opóźnienie od chwili wezwania banku do zapłaty.
Czy bank może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?
Nie. Sądowe i unijne orzecznictwo jednoznacznie wskazuje, że bankom nie przysługuje wynagrodzenie za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy zawierającej klauzule niedozwolone.
Czy po unieważnieniu umowy muszę coś zwracać bankowi?
Tak – jedynie kwotę kapitału wypłaconego przez bank. Pozostałe wpłaty (odsetki, prowizje, opłaty) bank musi zwrócić kredytobiorcy.




